Psy Yorki

10/10/2007 - wczechowicz

Te kudłate psy zostały sprowadzone do Włoch przez kupców fenickich, ale nikt nie wie skąd. Możemy spekulować, że żeglarze prowadzili handel wymienny za kudłate psy o sznurkowej sierści, pochodzące z Kaukazu lub okolic położonych dalej na wschód. Najczęściej widywany w okolicy Bergamo, Bergamasco jest typem pośrednim: dużym, silnym psem zaganiającym, potrafiącym też pilnować stad. Ułożony przez pasterzy z Alp Włoskich przez wiele wieków dobrze służył swoim panom. York w czasie swej wędrówki na północ mógł zostać jednym z przodków kudłatych europejskich psów pasterskich (Briard, Polski Owczarek Nizinny, Bouvier itd.).

Psy tej rasy są pełne przywiązania, lojalne, mają dobrą pamięć. Właściciele ostrzegają jednak, że są one z natury uparte, co trzeba zwalczyć szkoleniem. Gruba, sznurowa sierść chroni Bergamasco przed żywiołami i zapobiega urazom wywołanym kopnięciem przez bydło lub pogryzieniem przez wilki lub inne psy. Spodnia partia okrywy włosowej ma wełnistą strukturę, a zewnętrzna jest ostra i szorstka jak sierść kozy. Włosy te opadają na oczy. Sznury, podobnie jak u jego przodka, nie są nigdy rozczesywane.

Bergamasco tworzy unikalny obraz, gdy jest w ruchu, podobnie jak Puli czy Komondor. Pies ten dostosowuje się do każdego środowiska: od otwartych alpejskich pastwisk po małe podwórko i jest oddany rodzinie, ale nieufny wobec obcych. Wykazuje silne instynkty opiekuńcze i zaganiające. Podczas burzy pewien pasterz dał swemu Bergamasco do powąchania owcę, której jagnięta zaginęły i kazał ich szukać. Pies prowadził poszukiwania przez wiele godzin, w końcu powrócił, aby zaprowadzić właściciela do owiec, które były całe i zdrowe w parowie. Łatwe w utrzymaniu, pozostają pełne wigoru nawet na prostej pasterskiej diecie, składającej sie z twarogu i serwatki. Bergamasco ma cięższą kufę niż inni przedstawiciele owczarków zaganiających.

Do niedawna był rzadko spotykany. Miłośnicy psów, nie tylko we Włoszech, postarali się jednak, aby go zachować. Jest teraz propagowany jako pies pracujący, widuje się go na wystawach, głównie we Włoszech. Kilka egzemplarzy dotarło do innych krajów, ale zdecydowana większość znajduje się wciąż w swojej ojczyźnie. Wymagają stałej pielęgnacji oraz strzyżenia. Utworzono specjalny klub w Sondrio na granicy szwajcarskiej. Dopóki istnieją zadeklarowani wielbiciele - dopóty jest nadzieja na zachowanie rasy.

Oceń ten wpis:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (głosów: 3; średnio gwiazdek: 2.67)

Poniżej artykuły o zbliżonej tematyce:

  • Brak podobnych wpisów