Wino a jedzenie

20/01/2008 - mwi

W większości poradników i książek kucharskich często stawiana jest teza, że kolor i rodzaj wina musi być ściśle powiązany z rodzajem jedzenia. Teza ta mówi, że do białego lekkiego mięsa należy podawać wino białe. Do dzikiego ptactwa czy mięsa czerwonego należy podawać wino czerwone. Potrawy ogólnie delikatne wymagają win delikatnych, a potrawy bogate lub ostre, win niezwykle mocnych i aromatycznych. Tak więc do kurczaka w potrawce będzie to Chardonnay, najlepiej z regionu Chablis, a do Chili Con Carne najostrzejszy kalifornijski Zinfandel czy afrykański Pinotage (np. Zonenbloom)…

Zastanówmy się przez chwilę, czy takie uogólnienie jest poprawne. Jeśli organizujemy oficjalne przyjęcie firmowe, dla ważnych klientów czy partnerów bądź jest to spotkanie organizowane przez administrację państwową czy publiczną nie ma innego wyjścia. Nie tylko musimy się trzymać kanonu, czyli że białe wino to lekkie przekąski i białe mięso, a czerwone wino to wołowina, wieprzowina i baranina, często doprawiona na ostro. Więcej, w trakcie oficjalnych spotkań konwenanse obowiązują również w kwestii regionów winiarskich.

Na przyjęciu organizowanym dla oficjalnych dostojników raczej należy zainwestować w wina francuskie, niż wina z nowego świata. Tak więc mimo tego, że do steku będzie doskonale pasował argentyński Malbec, to lepiej (bardziej elegancko) będzie podać klasyczne Bordeaux (gdzie apelacja przewiduje używanie do produkcji Cabernet Sauvignon, Merlot i Cabernet Franc). Jeśli jednak przyjęcie nie jest zbyt oficjalne możemy podejść do kwestii dopasowania wina do jedzenia w sposób bardziej swobodny. W nowoczesnym podejściu stosuje się zasadę, że dobre wino to takie wino, które nam smakuje i jest w naszym typie…

Po pierwsze możemy odejść od ścisłego trzymania się wina francuskiego. Za podobne pieniądze często łatwiej kupić wyższej jakości wino z nowego świata (np. wino kalifornijskie), niż wino z Francji, Włoch czy Hiszpanii. Poza tym wino z nowego świata jest mniej podatne na działanie złej pogody - nie musimy zastanawiać się nad rocznikiem, gdyż większość win tego samego gatunku z różnych lat jest do rozróżnienia wyłącznie przez wprawnego sommaliera.

Oceń ten wpis:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (głosów: 3; średnio gwiazdek: 3)

Poniżej artykuły o zbliżonej tematyce: