Początki motoryzacji
Zanim samochody stały się powszechnym środkiem lokomocji ludzie odczuwali przed nimi strach. Nic dziwnego, każda nowość, jeżeli nie przeraża, to przynajmniej zadziwia, a ludzie podchodzą do nich z pewnym dystansem. Musi minąć jakiś czas zanim ludzie oswoją się z nowością…
W 1865 r. w Anglii zostało wydane zarządzenie Locomotives on Highways Act (znane powszechniej jako “Ustawa o czerwonej fladze”), które mówiło, że przed każdym omnibusem parowym (”ombibus” był to poprzednik autobusów, jeden z pierwszych publicznych środków lokomocji) w odległości 60 jardów musi biec człowiek z czerwoną flagą (w nocy z latarnią), którego zadaniem jest ostrzeganie ludzi przed zbliżającą się maszyną. Została również ustalona maksymalna prędkość ombibusów, a wynosiła ona 2 mile/h w mieście i 4 mile/h poza nim. 13 lat później zmieniono odległość w której winien biec człowiek ostrzegający przed omnibusem do 20 jardów.
Takie były początki motoryzacji. Musiało minąć jeszcze wiele lat zanim ludzie zaakceptowali auta, a autohandel stał się ważnym filarem gospodarczym. Swoją drogą zastanawia fakt, że niektórzy ludzie woleli poruszać się ombibusem, który jechał z prędkością 2 mil/h (ok. 3 km/h), a jest to przecież mniej niż przeciętne tempo marszu dorosłego człowieka.
Poniżej artykuły o zbliżonej tematyce:


